W Dziwnowie, kilkadziesiąt metrów od słynnego mostu zwodzonego, w dużym namiocie ukrywa się kawałek tropików. Motylarnia to miejsce, gdzie kilkaset egzotycznych motyli fruwa swobodnie między zwiedzającymi, a wilgotne powietrze pachnie jak w deszczowym lesie gdzieś w Azji czy Ameryce Południowej. Brzmi może niepozornie, ale to jedna z tych atrakcji, o których rodziny z dziećmi opowiadają jeszcze długo po wakacjach.
- Bliski kontakt z motylami
- Egzotyczne gatunki z całego świata
- Edukacja o cyklu życia motyli
- Przyjemna atmosfera tropików
- Możliwość robienia zdjęć z motylami
Co to właściwie za miejsce
Motylarnia w Dziwnowie działa sezonowo – zwykle od połowy czerwca do połowy września. Poza sezonem motyle przenoszą się do stałej siedziby w Koszalinie. Sama konstrukcja to duża hala namiotowa ze śluzą, która utrzymuje w środku odpowiednie warunki. I te warunki to właśnie klucz do całego doświadczenia.
Wchodząc do środka, od razu czuć wilgoć i ciepło. Temperatura jest wyraźnie wyższa niż na zewnątrz, wilgotność też – dokładnie tak, jak potrzebują tego mieszkańcy tropików. Między gęstą zielenią egzotycznych roślin unoszą się dziesiątki kolorowych skrzydeł. W jednym momencie można tu spotkać od 250 do 300 motyli reprezentujących ponad dwadzieścia różnych gatunków.
Sprowadzane są z Afryki, Ameryki Południowej i Azji. Można tu zobaczyć olbrzymie morfo z charakterystycznymi niebieskimi skrzydłami, efektowne atłasy czy inne gatunki, których w polskich lasach nie ma szans spotkać. Niektóre okazy mają rozpiętość skrzydeł sięgającą 30 centymetrów – to robi wrażenie, zwłaszcza gdy taki motyl siada komuś na ramieniu.
Motyle na wyciągnięcie ręki
Największą frajdą – szczególnie dla dzieci – jest to, że motyle nie trzymają dystansu. Latają swobodnie po całej hali i chętnie siadają na dłoniach, ramionach, czasem na głowie. Można je obserwować z bliska, robić zdjęcia, a jeśli się poszczęści, poczuć delikatne łaskotanie skrzydeł.
To nie jest sterylna wystawa za szybą. Tu motyle żyją swoim rytmem – jedzą, odpoczywają na liściach, czasem tańczą w powietrzu w parach. W jednym z kątów hali znajduje się inkubator z kokonami. Można zobaczyć, jak wyglądają na różnych etapach rozwoju. Zdarza się, że na podłodze inkubatora leży motyl, który wydaje się martwy – ale to tylko pozory. Pracownicy tłumaczą, że świeżo wylęgnięte motyle czekają właśnie w ten sposób, aż im wyschną skrzydła. Dopiero potem są gotowe do lotu i trafiają do głównej hali.
Motyle to najbardziej zaawansowane ewolucyjnie owady. Nie mają nosa, a ich narządem słuchu są czułki. Potrafią być zazdrosne o swoje partnerki – to tylko niektóre z ciekawostek, które można usłyszeć od obsługi Motylarni.
Edukacja w praktyce
Panie prowadzące Motylarnie nie tylko pilnują porządku – chętnie opowiadają o życiu motyli, ich zwyczajach, pochodzeniu poszczególnych gatunków. Nie jest to sztywny wykład, raczej swobodna rozmowa. Dzieci słuchają z uwagą, dorośli też często zostają dłużej, żeby posłuchać.
Można dowiedzieć się, jak wygląda pełny cykl życiowy motyla – od jajeczka przez gąsienicę i kokon aż do dorosłego osobnika. Obserwacja tego procesu na żywo, w inkubatorze, to zupełnie inne doświadczenie niż czytanie o tym w podręczniku.
Dla kogo jest ta atrakcja
Motylarnia sprawdzi się właściwie dla każdego. Dla najmłodszych dzieci to bajkowe spotkanie z kolorowymi stworzeniami, które można dotknąć. Dla starszych – ciekawostka przyrodnicza i okazja do nauki. Dla dorosłych – chwila wytchnienia w tropikalnej atmosferze i świetna sesja zdjęciowa.
To też doskonała opcja na dzień, gdy pogoda nie rozpieszcza. Gdy nad morzem wieje zimny wiatr albo pada deszcz, ciepła i wilgotna hala Motylarni staje się przyjemnym schronieniem. Zwłaszcza że znajduje się dosłownie kilka minut spacerem od centrum Dziwnowa.
Fotografowie – zarówno ci z profesjonalnym sprzętem, jak i ci ze smartfonami – znajdą tu prawdziwy raj. Motyle pozują nieświadomie, a ich barwy i wzory na skrzydłach wyglądają spektakularnie nawet na zwykłych zdjęciach. Warto mieć naładowany telefon.
Lokalizacja i okolica
Motylarnia znajduje się przy ulicy Marynarki Wojennej 13, na zapleczu sklepu Dino. To niedaleko mostu zwodzonego – jednego z symboli Dziwnowa. Teren, na którym stoi namiot, to swoiste centrum dziecięcej rozrywki. Tuż obok są boiska Orlik, skatepark, nowoczesny plac zabaw. Po drugiej stronie placu działa Park Miniatur i Kolejek, a kawałek dalej – piracki mini golf.
Oznacza to, że wizytę w Motylarni można łatwo połączyć z innymi atrakcjami. Dla rodzin z dziećmi to wygodne rozwiązanie – jedno miejsce, kilka opcji spędzenia czasu. Parking jest dostępny na miejscu.
Ile czasu zarezerwować i ile to kosztuje
Wizyta w Motylarni nie zajmuje dużo czasu. Większość osób spędza w środku od 15 do 30 minut – to wystarczy, żeby spokojnie poobserwować motyle, posłuchać opowieści przewodniczek i zrobić zdjęcia. Bilet nie ma ram czasowych, więc nikt nikogo nie pogania.
Ceny wahają się w granicach kilkudziesięciu złotych za osobę. Dostępne są zniżki rodzinne – przykładowo czteroosobowa rodzina może zapłacić około 60-65 złotych za wstęp. Warto sprawdzić aktualny cennik przed wizytą, bo ceny mogą się nieznacznie zmieniać w zależności od sezonu.
Motylarnia powstała w 2017 roku i od początku stawiała na edukację przyrodniczą połączoną z rozrywką. Nie jest to największa tego typu atrakcja w Polsce, ale ma swój urok – kameralny charakter sprawia, że nie ma tu tłumów jak w wielkich centrach rozrywki, a obsługa ma czas, żeby porozmawiać z każdym gościem.
Adres: ul. Marynarki Wojennej 13, 72-420 Dziwnów (za sklepem Dino, blisko mostu zwodzonego)
Sezon: Połowa czerwca – połowa września (poza sezonem motyle znajdują się w stałej motylarni w Koszalinie)
Ceny: Kilkadziesiąt złotych za osobę, dostępne zniżki rodzinne (np. ok. 60-65 zł za rodzinę 4-osobową). Aktualny cennik warto sprawdzić przed wizytą.
Czas zwiedzania: 15-30 minut
Kontakt: tel. 696 755 199
Parking: Dostępny na miejscu
