Latarnia Morska w Świnoujściu to absolutny rekord – 68 metrów wysokości czyni ją najwyższą latarnią nie tylko w Polsce, ale na całym Bałtyku. Co więcej, to najwyższa ceglana latarnia na świecie. Stojąca w dzielnicy Warszów, przy ujściu Świny do morza, od ponad 160 lat wyznacza drogę statkom wpływającym do portu.
Warto wiedzieć, że od 2023 roku dostęp do latarni jest możliwy wyłącznie drogą morską – statkami wycieczkowymi odpływającymi z centrum Świnoujścia. Droga lądowa została zamknięta, co sprawia, że wizyta nabiera dodatkowego charakteru.
- najwyższa latarnia na Bałtyku
- unikalny dostęp tylko drogą morską
- zapierające dech widoki z galerii
- ciekawe muzeum latarnictwa
- historia sięgająca XII wieku
Historia latarni – od ośmiokąta do cylindra
Budowa rozpoczęła się w 1854 roku i trwała niespełna trzy lata. Pierwsze światło rozbłysło 1 grudnia 1857 roku. Fundamenty posadowiono na wbitych w grunt palach – piaszczysty grunt wymagał solidnego zabezpieczenia, by cała konstrukcja była stabilna.
Pierwotnie latarnia miała przekrój ośmiokątny i była wykonana z żółtej cegły licowej. Szybko okazało się, że to kiepski pomysł. Silny wiatr, sól morska i zmienne temperatury brutalnie obchodziły się z cegłą, która zaczęła się wykruszać już po kilku latach. Pierwsze remonty przeprowadzono niemal zaraz po uruchomieniu.
Gruntowna przebudowa nastąpiła w latach 1902-1903. Zmieniono wtedy kształt wieży z ośmiokątnego na okrągły i wymieniono pokrycie. To właśnie ten cylindryczny kształt widzimy dziś – wieża osadzona na ośmiokątnej podstawie ze spadzistym dachem.
II wojna światowa zostawiła swoje ślady. Naloty alianckie spowodowały poważne zniszczenia, które stopniowo naprawiano. Generalny remont przeprowadzono na przełomie 1999 i 2000 roku, kiedy to latarnia została ponownie otwarta dla turystów po wielu latach przerwy.
Historia latarnictwa morskiego w Świnoujściu sięga XII wieku – wtedy rolę latarni pełniło olbrzymie ognisko palone na wzniesieniu w Chorzelinie, które wskazywało drogę żeglarzom i kupcom wolińskim.
308 stopni i widok na całą Wyspę Wolin
Na szczyt prowadzi 308 krętych, wąskich schodów. Dla ułatwienia wspinaczki stopnie są ponumerowane co 10, a w połowie drogi zaznaczono punkt połowy trasy. To nie jest spacer dla każdego – schody są kręte i dość strome, ale warto się zmęczyć.
Z górnej galerii, znajdującej się na wysokości 68 metrów nad poziomem morza, rozciąga się widok, którego nie da się zobaczyć z żadnego innego miejsca w okolicy. Morze, port, obszary przemysłowe, ale też spory kawałek Wyspy Wolin – od klifowego wybrzeża za Międzyzdrojami, przez wzgórza, aż po ceglany kościół w Lubinie. Widać też Zalew Szczeciński z archipelagiem dzikich wysepek.
Przed samym budynkiem stoją stare łodzie rybackie, które zachęcają do wejścia. W muzeum urządzonym w przyległym budynku można zobaczyć strój nurka ważący 70 kg (z butlami po 12 kg każda) czy potężną żarówkę z latarni o mocy 4200 W.
Unikalne światło – białe i czerwone
Latarnia w Świnoujściu ma zasięg światła około 25 mil morskich, co daje mniej więcej 46 kilometrów. To jedyna latarnia w Polsce, która emituje nie tylko białe światło, ale także czerwone – skierowane w kierunku południowym, na tor wodny Odry. To praktyczne rozwiązanie pomaga statkom nawigować przy wejściu do portu.
Wieża wykonana jest z licowanej żółtej cegły z pasami czerwonej cegły, co nadaje jej charakterystyczny wygląd widoczny z daleka.
Światło latarni w Świnoujściu dociera na odległość około 46 kilometrów, co czyni ją kluczowym punktem nawigacyjnym dla statków wpływających do portu szczecińskiego.
Dla kogo jest ta wycieczka?
Latarnia to miejsce przede wszystkim dla osób, które lubią nietypowe punkty widokowe i nie boją się fizycznego wysiłku. 308 stopni to spore wyzwanie, szczególnie dla osób z problemami z kolanami czy kondycją. Z dziećmi można, ale warto zastanowić się, czy maluchy dadzą radę pokonać taki dystans.
Miłośnicy historii morskiej i techniki znajdą tu sporo ciekawostek w muzeum. Fotografowie będą zachwyceni widokami z góry – szczególnie w ładną pogodę, gdy widoczność jest idealna.
Warto pamiętać, że wizyta często odbywa się w pakiecie z rejsem statkiem i zwiedzaniem pobliskiego Fortu Gerharda, co robi z tego całodniową atrakcję.
Jak się dostać – tylko drogą morską
Od 2023 roku jedynym sposobem dotarcia do latarni jest statek. Rejsy organizuje firma Adler-Schiffe, która odpływa z centrum Świnoujścia. W sezonie letnim statki kursują codziennie. To zmiana w stosunku do wcześniejszych lat, gdy można było dojechać drogą lądową przez Warszów.
Wcześniej trzeba było przeprawić się promem na wschodni brzeg Świny, jechać przez Karsibór, Ognicę do Warszowa i dalej do latarni. Teraz ta droga jest zamknięta dla turystów, co budzi pewne kontrowersje – wielu uważa, że odcinanie dostępu do tak unikatowego zabytku to strata dla regionu.
Rejs statkiem ma swoje plusy – można podziwiać Świnoujście od strony morza, zobaczyć port i falochrony z innej perspektywy. To dodatkowa atrakcja, szczególnie dla dzieci.
Godziny otwarcia i ceny biletów
Muzeum na Latarni jest czynne codziennie przez cały rok w godzinach od 10:00 do 18:00. To wygodne rozwiązanie – nie trzeba planować wizyty tylko na weekendy czy sezon letni.
Jeśli chodzi o ceny biletów, warto sprawdzić aktualne stawki bezpośrednio u organizatora rejsów (Adler-Schiffe, tel. 502 691 878) lub w samej latarni (tel. 91 321 60 63). Często dostępne są pakiety łączone z wizytą w Forcie Gerharda, co może być bardziej opłacalne niż kupowanie osobnych biletów.
Na zwiedzanie samej latarni warto zarezerwować około godziny – tyle zajmuje spokojne wejście na górę, podziwianie widoków i zejście. Jeśli dodamy muzeum i ewentualnie Fort Gerharda, trzeba liczyć się z 2-3 godzinami. Rejs statkiem to dodatkowy czas w zależności od trasy.
Latarnia w Świnoujściu to najwyższa ceglana latarnia na świecie – rekord, który przyciąga miłośników tego typu budowli z całej Europy.
Warto zabrać ze sobą kurtkę – na górze może wiać, nawet jeśli w dole jest ciepło. Wygodne buty też się przydadzą, bo schody potrafią dać się we znaki. Jeśli pogoda dopisze, widoki wynagrodzą każdy wysiłek.
