W niewielkim kurorcie Trassenheide na wyspie Uznam, niespełna godzinę jazdy ze Świnoujścia, działa największa farma motyli w Europie. Na powierzchni 5000 metrów kwadratowych swobodnie fruwa około 2500 egzotycznych motyli z najdalszych zakątków świata. To miejsce, gdzie przez cały rok panuje tropikalny klimat, a temperatura sięga 26 stopni Celsjusza – niezależnie od tego, czy za oknem jest mroźna zima czy upalne lato.
- 2500 egzotycznych motyli w jednym miejscu
- obserwacja metamorfozy motyli
- tropikalna dżungla w sercu Bałtyku
- bogata wystawa owadów i minerałów
- edukacyjne wykłady i warsztaty
Tropikalna dżungla w sercu Bałtyku
Główną atrakcją jest ogromna hala tropikalna o powierzchni 2600 metrów kwadratowych. Wilgotność utrzymywana na poziomie 80 procent i ciepło sprawiają, że po przekroczeniu progu czuje się, jakby ktoś przeniósł się prosto do azjatyckiej dżungli. Wśród bujnej roślinności – hibiskusów, orchidei, bambusów –latają motyle w kolorach, które trudno sobie wyobrazić patrząc na polskie bielińce czy rusałki.
Niektóre okazy osiągają imponujące rozmiary. Motyle z Malezji, Tajlandii, Japonii, a nawet z lasów deszczowych Amazonii fruwają tuż nad głowami zwiedzających. Nie dziwi się, że niektóre z nich lądują na ubraniach – zwłaszcza jeśli ktoś ma na sobie intensywne kolory.
Między tropikalnymi roślinami ukryty jest staw i wodospad, które dodatkowo potęgują wrażenie przebywania w prawdziwej dżungli. Ścieżki wiją się między gęstą zielenią, a na każdym kroku można obserwować motyle w naturalnym dla nich środowisku – choć przeniesione tysiące kilometrów od rodzimych siedlisk.
Motyle sprowadzane są do Trassenheide w formie poczwarek z farm hodowlanych z całego świata. Dzięki temu nie zagraża się naturalnym populacjom, a odwiedzający mogą obserwować gatunki, które w naturze występują tylko w tropikach.
Od poczwarki do motyla – obserwacja metamorfozy
Jednym z najbardziej fascynujących miejsc na farmie jest tzw. pokoik poczwarek. Przez szybę można zobaczyć, jak motyle wykluwają się z kokonów. To proces, który w naturze odbywa się w ukryciu, tu zaś każdy może go obserwować z bliska. Najlepiej przyjść rano – wtedy szanse na zobaczenie wykluwającego się motyla są największe.
Na farmie pokazany jest cały cykl życiowy motyli. Można zobaczyć jaja, gąsienice w różnych stadiach rozwoju, poczwarki oraz dorosłe osobniki. To świetna lekcja biologii, która działa znacznie lepiej niż podręcznikowe opisy.
Nie tylko motyle – owady, minerały i skarby Azji
Poza główną halą tropikalną czeka jeszcze sporo do zobaczenia. W 40 terrariach mieszkają różne gatunki owadów i pajęczaków – od chrząszczy po egzotyczne ryby. Dla osób, które niekoniecznie przepadają za skrzydlatymi owadami, przygotowano wystawę minerałów, kamieni półszlachetnych i skamielin.
Jest też ekspozycja poświęcona kulturze Dalekiego Wschodu – zabytki i przedmioty codziennego użytku z Azji, które założyciele farmy przywieźli ze swoich podróży. W muzealnym sklepie można kupić pamiątki związane z motylami, albumy i katalogi.
Po zwiedzeniu warto usiąść w kafejce na terenie obiektu i przejrzeć dostępne tam opracowania naukowe dotyczące życia motyli. Prowadzone są również wykłady i zajęcia edukacyjne.
W kwietniu na farmie przypada okres intensywnego kwitnienia tropikalnych roślin, z kolei w październiku można podziwiać kwitnące orchidee. Każda pora roku ma tu swój urok.
Historia farmy – od Tajlandii do Uznam
Farmę założyli w 2005 roku Hilmar Lechmann i Sabine Steinke, para, która przez piętnaście lat mieszkała w Tajlandii. Większość czasu spędzali w tropikalnej dżungli, obserwując owady i rośliny. Fascynacja tropikami, a szczególnie insektami, była u nich rodzinną tradycją.
Najpierw otworzyli insektarium nad jeziorem Steinhude niedaleko Hannoveru. Plany były jednak znacznie ambitniejsze – marzyli o największej farmie motyli w Europie. Trassenheide na wyspie Uznam okazało się idealnym miejscem do realizacji tego pomysłu. Położenie blisko granicy polsko-niemieckiej sprawia, że farma jest łatwo dostępna zarówno dla turystów z Polski, jak i z Niemiec.
Dla kogo to miejsce?
Farma motyli to przede wszystkim świetny punkt wypadowy dla rodzin z dziećmi. Dzieci są zachwycone kolorowymi motylami, a tropikalny klimat sprawia, że wizyta staje się małą przygodą. Wejście z wózkiem jest możliwe – wąsko robi się tylko przy przejściu do kas, ale da się przejść z wózkiem parasolką.
Miejsce spodoba się też miłośnikom przyrody, fotografom i osobom szukającym czegoś innego niż typowe plażowe atrakcje. W upalne dni wizyta w klimatyzowanej hali to przyjemna odmiana, choć warto pamiętać, że wewnątrz jest ciepło i wilgotno – najlepiej ubrać się lekko i przewiewnie.
Nawet jeśli ktoś nie jest fanem owadów, tropikalna roślinność i egzotyczna atmosfera robią wrażenie. To kawałek tropików przeniesiony na bałtycką wyspę.
Informacje praktyczne – godziny, ceny, dojazd
Farma czynna jest przez cały rok. W sezonie letnim, od czerwca do końca sierpnia, można ją zwiedzać w godzinach od 9:00 do 21:00 (ostatnie wejście o 20:00). W pozostałych miesiącach obiekt działa od 10:00 do 19:00.
Ceny biletów obejmują wstęp na wszystkie wystawy – zarówno do hali tropikalnej z motylami, jak i do terrariów oraz ekspozycji minerałów. Warto zarezerwować na zwiedzanie około 1,5-2 godzin, choć miłośnicy fotografii mogą spędzić tu znacznie więcej czasu.
Dojazd ze Świnoujścia: Samochodem należy jechać drogą B111 przez Zinnowitz, a następnie skręcić w kierunku Trassenheide (droga L264). Farma znajduje się tuż przy stacji kolejowej Trassenheide – przed budynkiem stoi ogromny parking, którego nie sposób przegapić dzięki wielkiej rzeźbie mrówki. Dojazd zajmuje około 50 minut.
Dojazd pociągiem: Stacja UBB Bahnhof Trassenheide znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie farmy. To wygodna opcja dla osób, które nie chcą jeździć samochodem.
Naprzeciwko farmy znajduje się wesołe miasteczko, a w pobliżu – w Wildlife Usedom – jest sala zabaw, co przydaje się w przypadku brzydkiej pogody. Można więc połączyć wizytę w farmie motyli z innymi atrakcjami dla dzieci.
Przed wejściem do hali tropikalnej warto zostawić kurtkę w szatni – różnica temperatur między zewnętrzem a wnętrzem potrafi być znaczna, zwłaszcza zimą. Latem natomiast wilgotne ciepło może być męczące dla osób źle znoszących upał, dlatego warto mieć przy sobie wodę.
